Mężczyzna z klasą nie goni. Wybiera

Okładka wpisu: Mężczyzna z klasą nie goni. Wybiera.

Znasz ten scenariusz: ona odpisuje coraz rzadziej, a Ty piszesz coraz więcej. Dłuższe wiadomości, kolejne propozycje, „hej, żyjesz?”. I zamiast zapytać siebie „czy ja w ogóle chcę kogoś, kto tak się angażuje?”, pytasz: „co zrobić, żeby ona chciała?”. W tej sekundzie oddajesz ster.

Starać się to nie to samo, co gonić

Żeby było jasne: uwielbiamy, kiedy facet się stara. Zaplanuje spotkanie, pamięta, co mówiłam, napisze pierwszy. Staranie się to inwestowanie w coś, co jest wzajemne. Gonienie zaczyna się tam, gdzie wzajemności już nie ma, a Ty dokładasz wysiłku, żeby ją wymusić. Pierwsze jest pociągające. Drugie — z mojej strony — wygląda jak presja.

Jak wygląda zainteresowana kobieta

Odpowiada. Dopytuje. Znajduje czas albo proponuje inny termin, kiedy ten nie pasuje. Nie musisz być detektywem. Jeśli po dwóch, trzech Twoich inicjatywach nie ma żadnej z jej strony — masz odpowiedź, nawet jeśli nikt jej nie wypowiedział.

Zainteresowana kobieta nie jest zagadką. Jeśli musisz zgadywać — już wiesz.

Wybieranie w praktyce

Zmień pytanie. Nie „czy jej się podobam”, tylko „jak się przy niej czuję”. Swobodnie i ciekawie? Czy jak na rozmowie kwalifikacyjnej, na której ciągle coś udowadniasz?

Mów wprost. „Dobrze się z Tobą bawiłem, chcę Cię znowu zobaczyć. Czwartek?” — to zdanie jest warte więcej niż tydzień strategicznego milczenia. Gierki przyciągają osoby, które lubią gierki.

Przyjmij „nie” za pierwszym razem. Szacunek dla odmowy to nie przegrana, to klasa. I zaskakująco często zostaje zapamiętany.

Miej swoje życie. Pasja, przyjaciele, plany, które nie wiszą w powietrzu, aż ona odpisze. To nie taktyka. To po prostu najbardziej atrakcyjna rzecz, jaką facet może mieć.

Klasa w miłości to umiejętność odejścia od stołu, przy którym nie ma już wzajemności — spokojnie, bez pretensji i bez złośliwego SMS-a na pożegnanie.

Czytaj dalej